Edmund Okstom jest malarzem samoukiem. To, co chce robić najbardziej, to malować obrazy. Twórczość jest nie tylko formą terapii, ale również możliwością komunikacji z innymi ludźmi, poprzez malarstwo właśnie.
Walorowe, czarno-białe obrazy z lekkim dodatkiem błękitów ujawniają delikatne związki z surrealizmem czy sztuką symboliczną. Dominuje w nich jakiś rodzaj niepokoju i atmosfera napięcia, choć obrazy są statyczne, zawieszone w specyficznym bezruchu. W powietrzu wisi zbrodnia i choć jej nie widać, to tak jak w dobrym horrorze czujemy, że za chwilę się wydarzy. Jego obrazy są niczym stopklatki z filmów, w których właśnie zaczyna się akcja i „krwawa jatka” jest tuż, tuż. Obrazy są figuratywne i przedstawiają zapis różnorodnych sytuacji, które wydarzają się w realnym otoczeniu. Malowane z akademicką pieczołowitością i precyzją, a także z wyjątkową dbałością o każdy najdrobniejszy szczegół.
Wizje Edmunda Okstoma mają swój specyficzny wyraz i są przejawem jego wewnętrznych rozterek. Są namysłem nad zastaną rzeczywistością w formie medialnej, odczytywanej przez niego w przekazie wtórnym: rejestrowanej, filtrowanej i ujawnianej jako medium. On sam jakby się od świata odcina, nie pozwala zrobić sobie zdjęcia i umieścić na Facebooku. Jego światem są obrazy, które maluje i tylko one reprezentują myśli i czyny artysty, i to jest to, co komunikuje światu jego reprezentacja, zarówno w treści, jak i formie. Dodatkowo artysta zasłania się pseudonimem, zaś wygląda identycznie jak Andy Warhol. Brak plastycznego wykształcenia również staje się tu atutem i stwarza różnicę pomiędzy nim a studentami wszelkich plastycznych uczelni i kierunków.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem kilka obrazów artysty od razu zaprosiłem go do udziału w wystawie w Młodym Forum Sztuki i byłem przekonany, że jest to odkrycie, choć prace są niewielkich rozmiarów – maksymalnie 60 x 80 cm. Pewien stan determinacji, konieczności malowania i egzystencjalny przymus tworzenia był tak wyraźny, że natychmiast nabrałem przekonania, iż jest to malarstwo samorodne i wyjątkowe.
Jan Gryka
Ur. w 1991 roku
Ukończył kulturoznawstwo na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2015 roku. Od 2013 roku do tej pory uczestniczył w kilku wystawach zbiorowych organizowanych przez Młode Forum Sztuki i Galerię Białą. Zajmuje się głównie malarstwem. Inspiracją dla niego jest VHS-owa estetyka teledysków z lat 80., XIX i wczesno XX-wieczne malarstwo oraz filmy z suspensem i horrory, kultura europejskich pogan, post-punk i brutalistyczna architektura.
Artysta jest samoukiem, Edmund Okstom to jego pseudonim artystyczny.
Mieszka w Lublinie.